Wydarzenie było dedykowane Franiowi Irzykowi, który walczy z glejakiem mózgu. Franio lata do Monterrey w Meksyku co pięć tygodni. Chłopiec walczy z chorobą i z miesiąca na miesiąc jego stan się poprawia. Guz się zmniejsza i jego aktywność za każdym razem jest mniejsza.
„To wielki sukces, z każdym zabiegiem jesteśmy krok do przodu. Rok temu, gdy zaczynaliśmy zabiegi w Monterrey to Franio nie chodził, nosiłem go po schodach, cały czas używał wózka inwalidzkiego, a teraz biega, gra w piłkę” – mówi Tomasz Irzyk, tata Frania.
Można nadal pomagać
Rodzina potrzebuje ogromnej kwoty, aby nie zaprzestać wyjazdów do Meksyku, jest to półtora miliona złotych. Można pomóc, wpłacając pieniądze na stronie siepomaga.pl/walka-Frania – lub udostępniając artykuł z apelem w mediach społecznościowych.
Więcej informacji o Franciszku można uzyskać na stronie facebook.com/franioirzyk